Edukacja

Churchill a Nowoczesna

W sławnej przemowie wygłoszonej 13 maja 1940 roku premier Winston Churchill powiedział swoim Rodakom tak: „I have nothing to offer but blood, toil, tears and sweat.” (Nie mam nic do zaoferowania Wam, z wyjątkiem krwi, znoju, łez i potu). Potem dodał: „Victory. Victory at all costs—Victory in spite of all terror—Victory, however long and hard the road may be, for without victory there is no survival.” (Zwycięstwo. Zwycięstwo za wszelką cenę- zwycięstwo mimo grozy- zwycięstwo, jakkolwiek będzie długa i trudna droga do zwycięstwa, bo bez niego nie przetrwamy).

Wielka Brytania wiedziała co robi- miała taki majątek po złupieniu wcześniej połowy świata, że naprawdę mogła być w strachu, że Hitler jej wszystko odbierze (jeden gangster złupi drugiego gangstera). Kilka dni wcześniej rozpoczęła się niemiecka inwazja na Francję- też bogaty kraj, który został obrabowany przez Hitlera, i inwazja na Anglię wisiała w powietrzu (bardziej pasuje słowo „latała”). Przewaga techniczna i ludzka była po stronie niemieckiej, ale Churchill i Król (patrz ciekawy film „Jak zostać królem” z Colinem Firthem) potrafili natchnąć Anglików swoimi przemówieniami wolą walki, i … wygrali.

Czekam, aż Ktoś z naszej Nowoczesnej wyjdzie na trybunę i powie tak naszym Rodakom:
„Nie mamy nic do zaoferowania Wam z wyjątkiem zapewnienia możliwości uczenia się. Wiedza, wiedza za wszelką cenę- wiedza, mimo wszechogarniającej świat głupoty- wiedza, której zdobywanie jest największą (no, może po seksie 🙂 ) przyjemnością człowieka. Wiedza, bo bez niej nie przetrwamy.”

Mamy polityków, którzy nie potrafią odróżnić półprzewodnika od nadprzewodnika, mamy lekarzy, którzy o piśmie Lancet słyszeli tylko z opowieści, mamy nauczycieli, którzy nie wiedzą nic o kocie Schroedingera, mamy naukowców, którzy nie kupują „Świata Nauki”, bo za drogi, mamy hydraulików, którzy nie przeczytali książki od lat 20, mamy… Mógłbym tak długo wymieniać. Jedyne, co powinniśmy zacząć robić, to się uczyć.

„Mówię, bom smutny i sam pełen winy”- niedawno śniło mi się, że byłem znowu w szkole średniej i tam zgodziłem się z  Kolegami, że nareszcie, po ponad czterdziestu latach edukacji poszkolnej, możemy zrozumieć o czym mówią Nauczyciele. „Sen wiara, Bóg wiara”, ale faktycznie mam poczucie, że w swoim życiu zmarnowałem niesamowitą ilość czasu, a to na stanie w kolejkach w PRL-u, a to na biurokratyczne wypełnianie stosów niepotrzebnych nikomu papierów, a to na oglądanie durnej telewizji. Dlatego póki jakiś alzheimer mnie nie dopadnie, będę próbował zrozumieć tajemnice fizyki, ekonomii, historii i polityki, bo to jest po prostu bardzo przyjemne!

Oczami duszy widzę reakcję Twoją, drogi Czytelniku tej notki, na propozycję, żeby politycy .N zaczęli kampanię na rzecz powszechnej edukacji- od żłobka do późnej starości. Wygrać wybory można rozdając pieniądze (zabrane innym), napuszczając jednych na drugich, obiecując złote góry, ale jeszcze nikt na świecie nie wygrał wyborów obiecując, że się stworzy warunki do uczenia się. Za edukację ludzie dalej uważają model XIX-wieczny, kiedy błąd ortograficzny skutkował waleniem linijką po palcach. Sam pamiętam swoją szkołę jako miejsce opresyjne, a jedyną niemal pozytywną stroną chodzenia do szkoły było to, że na przerwach i na wuefie można było pograć w piłkę.

Chciałbym dożyć momentu, że dzieci uwielbiają swoje szkoły, uwielbiają poznawać nowe rzeczy, czytać ciekawe książki, razem budować i porządkować. Po to jestem w .N, aby nasza edukacja była sposobem na życie. Ten sposób byłby wzmacniany przez Państwo poprzez dużo większe oddziaływanie ludzi wykształconych w jednej dziedzinie z tymi wykształconymi w innej (np., historyka z hydraulikiem, czy stolarzem), poprzez radykalną zmianę telewizji publicznej z poziomu „Trybuny Ludu” do poziomu „Wiedzy i życia”, ale przede wszystkim, poprzez stworzenie atmosfery sprzyjającej uczeniu się. Pamiętajmy też, że tylko ludzie kochani mogą się łatwo uczyć (Donald Tusk miał rację, że miłość jest najważniejsza). PiS podsycił w Polsce poziom strachu, nienawiści do innych, uniemożliwiając wielu spokojne studiowanie zagadek fizyki kwantowej, czy biotechnologii. .N jest po to, abyśmy to zmienili.

Michał Leszczyński

 

Na koniec przypominam przemówienie, które było dla mnie najważniejsze w historii powojennej, a które, niestety, nie weszło (jeszcze) do kanonu historii, jak te Churchilla:

tagi

Informacje

Nadchodzące wydarzenia

There are no upcoming events at this time.

29e092267fe2a3e4de76c341fe931a26CCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCC