Polityka Społeczna

Demografia w Polsce w liczbach a 500+

1.   Wstęp

Sytuacja demograficzna w Polsce

W oparciu o dane z roczników statystycznych publikowanych przez GUS przygotowaliśmy zestawienie urodzeń żywych w Polsce w okresie powojennym, z krótkoterminową prognozą urodzeń opracowaną na podstawie dotychczasowych danych, na zasadzie aproksymacji.

1.   Charakterystyka urodzeń w Polsce

W okresie powojennym notuje się systematyczny spadek liczby urodzeń, po okresie dwóch silnych wyżów demograficznych, które miał swoje maksima w latach 1951-1957 (obecnie obywatele 60-66 lat) i w latach 1979-1985 (obecnie obywatele 32-38 lat).

Po okresie długotrwałego, równomiernego spadku urodzeń w latach 1983-2003 nastąpiła stabilizacja liczby urodzeń na poziomie 400 tys. rocznie, z lokalnymi niżami w 2003 i 2013 (na poziomie 350-370 tys. urodzeń) i lokalnymi wyżami w 2009 i prognozowanym 2020 rokiem (na poziomie 415 tys. urodzeń rocznie). Ciekawe, że odstępy pomiędzy wyżami i niżami wynoszą ok. 10 lat, co może oznaczać pewną stabilizację liczby urodzeń w kolejnych latach lub tendencję wzrostową.

 

 

 

3.   Efekt 500+

Wykorzystując naturalny wzrost liczby urodzeń w latach 2013-2016, populistyczny rząd PiS uzasadnia sukces programu 500+ wzrostem liczby urodzeń. Jest to oczywista nieprawda. Na chwilę obecną brak jest jakichkolwiek przesłanek do stwierdzenia, że program 500+ przyniósł jakikolwiek efekt demograficzny.

4.   Młodzież szkolna

Na podstawie analizy liczby urodzeń można przyjąć, że mamy sytuacją ustaloną w latach 1998-2017 z liczba urodzeń oscylującą w okolicy 381 tys. urodzeń rocznie, z minimami 351 tys. w latach 2003 i 2013 oraz maksimami na poziomie 418 tys. w latach 2009 i 2020, co stanowi oscylacje liczby urodzeń w ostatnich 19 latach na poziomie +/- 9%.

W klasie 25 osobowej stanowi to zmianę na przestrzeni ostatnich 19 lat o +/- 2 uczniów.

Ostatnie zwolnienia nauczycieli, po wprowadzeniu zmian w oświacie (celowo nie piszę „reformy”), populistyczny rząd PiS motywuje niżem demograficznym. Jak widać na powyższym przykładzie, jest to oczywiste kłamstwo.

4.1. Sześciolatki w roku 2017

Obecne sześciolatki, które poszły we wrześniu do szkoły urodziły się w roku 2011 (388 tys. urodzeń). Niż demograficzny był w roku 2013 (370 tys. urodzeń), czyli różnica pomiędzy rokiem 2011 i 2013 wynosi 5%, przy czym od roku 2013 notujemy systematyczny wzrost liczny urodzeń, prawdopodobnie do roku 2020.

Oznacza to, że motywowanie, przez rząd PiS, obecnych zwolnień nauczycieli niżem demograficznych jest oczywistą nieprawdą.

5.   Nadciąga katastrofa na rynku pracy

Na rynku pracy nastąpi wkrótce prawdziwe załamanie. Symptomy tego zjawiska już obserwujemy. Na budowach już w tej chwili dominują obcokrajowcy, w handlu stanowią już znaczną liczbę.

Powojenny, bardzo dynamiczny przyrost naturalny ma swoje konsekwencje w aspekcie obniżenia wieku emerytalnego.

Dzisiejsi 20-latkowie wchodzą w życie zawodowe w liczbie poniżej 400 tys. rocznie (zgodnie ze stanem urodzeń w roku 1997).

Obecnie na emeryturę odchodzą mężczyźni z roku 1952 i kobiety z roku 1957, oznacza to roczny odpływ z rynku pracy w liczbie 400 tys. pracowników. Trend ten utrzyma się przez następne 10-15 lat, co oznacza odpływ z rynku pracy nawet 6 mln pracowników. To dla gospodarki i systemu emerytalnego katastrofa.

Na koniec roku 2015 mieliśmy w Polsce 6 901 795 obywateli w wieku przedprodukcyjnym, 24 002 168 w wieku produkcyjnym i 7 533 276, łącznie blisko 39 mln obywateli z czego kilka milionów w wieku produkcyjnym jest na emigracji zarobkowej.

W Polsce mamy ok. 9 mln emerytów i rencistów (w tym tylko 1,2 mln emerytów rolniczych), a ok. 15 mln pracujących, z czego połowa w administracji i budżetówce.

Niedługo ten stan się zmieni i będziemy mieli ok. 10 mln emerytów, i 10 mln pracujących. Proces już się zaczął.

6.   Wyże i niże demograficzne

W latach 1946-1986 mieliśmy znaczące wahania liczby urodzeń od 794 tys. do 522 tys. Te różnice rzędu +/-20% miały rzeczywiście wpływ wymaganą liczbą nauczycieli, obecna różnice są ponad dwukrotnie mniejsze. Obecnie w latach 1998-2017 również obserwujemy wyże i niże demograficzne, jednakże o dużo mniejszej rozpiętości rzędu 67 tys. co stanowi ok. 18%. Od 1998 liczba urodzeń powtarza się co ok. 10 lat. W najbliższym czasie należy spodziewać się ponownego spadku liczby urodzeń rok do roku, co będzie znakomitym barometrem skuteczności programu 500+.

7.   Struktura urodzeń w Polsce

W roku 2015 (niż) w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców urodziło się 104 510 dzieci, co stanowiło 28% dzieci.

W roku 2009 (wyż) w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców urodziło się 27% dzieci. W 2006 r. było to 27%.

Jak widać z analizy danych w ostatnich latach nie ma istotnej różnicy w stosunku urodzeń w miastach i poza miastami w relacji do niżów i wyżów demograficznych. Należy więc przyjąć, że struktura urodzeń w Polsce jest stabilna i nie zależy miejsca urodzenia. Ma to istotne znaczenie w ocenie wpływu liczby urodzeń w zależności od miejsca zamieszkania, np. na strukturę szkół. Wyże i niże w miastach i poza miastami mają podobną strukturę z punktu widzenia zapotrzebowania na nauczycieli i infrastrukturę.

 

8.   Ciekawe linki

http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/roczniki-statystyczne/roczniki-statystyczne/rocznik-demograficzny-2016,3,10.html

 

 

Mariusz Zdunek

 

tagi

Informacje

Nadchodzące wydarzenia

There are no upcoming events at this time.

09105ace571dd07a968273d5ab07646f;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;