Ochrona Zdrowia

Prywatyzacja służby zdrowia?

Moje doświadczenia ze służbą zdrowia są takie:

  1. Od czasu do czasu chodzę do prywatnego dentysty. Jestem zachwycony profesjonalizmem Pani Doktor, dostępnością do leczenia, ale… Ale wiem, że nie każdego stać na wydatek 1000 złotych na leczenie kilku zębów.
  2. Do lekarza domowego chodzę czasami w ramach Luxmedu. Mój zakład pracy płaci 30 zł miesięcznie, a ja dokładam drugie tyle, i mam podstawowe usługi medyczne w ramach tej opłaty. Luxmed funkcjonuje fantastycznie- żadnych kolejek, rejestruję się przez internet, lekarze bardzo sympatyczni i kompetentni.
  3. Moi Rodzice umierali w publicznym Szpitalu Bielańskim. Jeden wielki koszmar. Lekarze nie mieli czasu, salowych nie było, pielęgniarki podawały tym chorym wodę, którzy wsuwali po 100 zł do kieszeni fartuszka. Na przyjęcie do szpitala z umierającą Mamą czekaliśmy 14 godzin- ja też byłem bliski zejścia.

Po takich doświadczeniach, pytanie, które mnie dręczy jest takie:

CZY NIE BYŁOBY NAJLEPIEJ, ŻEBY SPRYWATYZOWAĆ SŁUŻBĘ ZDROWIA, SKASOWAĆ SKŁADKĘ ZDROWOTNĄ I ODPOWIEDNIO ZMNIEJSZYĆ PODATKI?

Zanim zaczniemy odpowiadać na to pytanie, warto zapoznać się z finansami służby zdrowia:

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ile-wydajemy-na-ochrone-zdrowia-i-czy-to-duzo-7230185.html

Wynika z tego tekstu, że już teraz wydajemy prywatnie ponad 30% na nasze leczenie. Pytanie, które zadałem powyżej, można więc sformułować inaczej:

CZY POWINNIŚMY DĄŻYĆ DO ZMNIEJSZENIA TEGO PROCENTU, CZY ZWIĘKSZENIA?

Nie mamy wątpliwości, że warsztaty samochodowe powinny być prywatne. Jak nam źle będą reperować samochód za duże pieniądze, to znajdziemy sobie warsztat lepszy i tańszy. W przypadku dentystów też to dobrze działa. Natomiast jeżeli mamy raz w życiu poddać się operacji usunięcia guza mózgu, to nie możemy robić testów, który lekarz i który szpital jest lepszy. Chcielibyśmy mieć usuwany guz w najlepszym szpitalu przez najlepszego lekarza. Wizyty u dentysty, bardzo drogie, ale jednak możliwe są do zapłacenia przez większość ludzi. Nie wiem, ile kosztuje usunięcie guza, ale załóżmy, że 500 tys. złotych. Takich pieniędzy nie wyciągniemy z kieszeni, ani z naszego konta.

Dlatego jedyną formą powszechności dostępu do usług medycznych jest ubezpieczenie. Nasze składki do Narodowego Funduszu Zdrowia są właśnie takim ubezpieczeniem. Problem w tym, że w przypadku ubezpieczenia samochodu mamy do wyboru PZU, Wartę, Link4, i kilka innych firm. Konkurencja firm ubezpieczeniowych powoduje, że ubezpieczenia samochodowe są jakoś przez nas akceptowane. W przypadku NFZ podejrzenie się wkrada, że płacimy sporo, a dostajemy mało.

Pytanie, które chciałem Wam (i sobie) wszystkim zadać, jest takie:

CZY WPROWADZENIE KONKURENCYJNYCH DO NFZ UBEZPIECZALNI PRYWATNYCH MOGŁOBY PODNIEŚĆ POZIOM USŁUG MEDYCZNYCH?

Think it over, wrócimy do tematu…

 

Michał Leszczyński

 

PS Na FB Andrzej Wierzba napisał tak:

Prywatyzacja spowoduje taki wzrost cen, że mało kogo będzie stać na leczenie. Problemów jest kilka :
– monopol wymuszany składkami na ubezpieczenie zdrowotne – tak już kiedyś było w PRL z telefonami – drogo i lata czekania na instalację,
– brak promocji naprawdę zdrowego odżywiania z uwzględnieniem prawdziwych (a nie sponsorowanych) badań,
– promocja chorobotwórczej żywności zawierającej cukier i tłuszcze trans,
– brak prawdziwego monitorowania szkodliwości leków i szczepionek ( w USA leki są uznawane za trzecią pod względem ilości przyczynę zgonów),
– płacenie placówkom za leczenie, a nie za wyleczenie. Przykładowo w Polsce jest bardzo stosunkowo dużo zabiegów usunięcia nóg (to jest dobrze płatne przez NFZ ),
– odrzucenie terapii, które było sprawdzone przez wieki i nie dawały skutków ubocznych. Dopiero obecnie dowiadujemy się z badań naukowych, jak one działały. Przykładowo na MIT potwierdzono zbawienne działanie rosołu z prawdziwej kury na wirusy podczas grypy,
– niedopuszczanie na nasz rynek tanich sprawdzonych leków z krajów o wielowiekowej medycynie naturalnej. Znam przykładowo dwie osoby, którym kropelki przywiezione z Indii (zgodne z HACAP) pomogły na zaćmę. Ale kto dopuści kropelki za 2 zł na rynek?
– brak korzystania z doświadczenia medycyny w innych krajach. Poznałem w Indiach wspaniałych lekarzy leczących profesjonalnie metodami nieznanymi w Polsce. Mimo dyplomu 7-letnich studiów i wieloletniego doświadczenia mają oni bardzo trudny dostęp do pracy w Polsce. Natomiast już w pragmatycznej Wielkiej Brytanii są cenionymi i poszukiwanymi lekarzami,
– zbyt dużo etatów naukowych.

 

Spróbuję skomentować:
AW: monopol wymuszany składkami na ubezpieczenie zdrowotne – tak już kiedyś było w PRL z telefonami – drogo i lata czekania na instalację,

ML: dlatego zastanawiam się nad konkurencją w ubezpieczeniach zdrowotnych.

AW:  brak promocji naprawdę zdrowego odżywiania z uwzględnieniem prawdziwych (a nie sponsorowanych) badań,

ML: badania nie są wykonywane przez placówki medyczne, tylko naukowe. Badania na świecie, niestety, są sponsorowane przez producentów śmieciowego jedzenia, co jest faktycznie absurdalne.

AW: promocja chorobotwórczej żywności zawierającej cukier i tłuszcze trans

ML: Jak wyżej.
AW: brak prawdziwego monitorowania szkodliwości leków i szczepionek ( w USA leki są uznawane za trzecią pod względem ilości przyczynę zgonów)

ML: tutaj schodzimy z opieki medycznej na farmaceutykę. To jest inny temat.

AW: płacenie placówkom za leczenie, a nie za wyleczenie. Przykładowo w Polsce jest bardzo stosunkowo dużo zabiegów usunięcia nóg (to jest dobrze płatne przez NFZ )
ML: na usunięcie nogi musi zgodzić się pacjent. Rozumiem, że głównie problem dotyczy cukrzycy. Podejrzewam jednak, że nogi zbyt wcześnie lekarze usuwają nie ze względu na chęć zysku, tylko z niedouczenia, a to jest inna kwestia.

AW: odrzucenie terapii, które było sprawdzone przez wieki i nie dawały skutków ubocznych. Dopiero obecnie dowiadujemy się z badań naukowych, jak one działały. Przykładowo na MIT potwierdzono zbawienne działanie rosołu z prawdziwej kury na wirusy podczas grypy.

ML: Ja bym jednak zbyt pochopnie nie stawiał wiedzy sprzed lat nad obecną. Pamiętam opowieść Prusa jak to dziewczynkę wsadzali do pieca, żeby wyleczyć.

AW: niedopuszczanie na nasz rynek tanich sprawdzonych leków z krajów o wielowiekowej medycynie naturalnej. Znam przykładowo dwie osoby, którym kropelki przywiezione z Indii (zgodne z HACAP) pomogły na zaćmę. Ale kto dopuści kropelki za 2 zł na rynek.

ML: To jest znowu problem farmaceutyki. Wrócimy do niego.

tagi

Informacje

Nadchodzące wydarzenia

There are no upcoming events at this time.

2afe140e87b911927feb3cdb5a91755fVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV