Polityka

Gdyby Demokryt żył w Polsce.

Jak   zastanawiam się nad przestrzeniami wolności, to mam wrażenie , że mi się ona nadzwyczajnie kurczy. Zabrano mi TV publiczną, ponieważ stała się tubą propagandową PIS. Zakazuje się kupowania niektórych tytułów prasowych w instytucjach państwowych i spółkach skarbu państwa, a kioski mają obowiązek zasłaniania np. Gazety Wyborczej tytułami prasy popierających rząd. Kościół wymienia tytuły prasowe, których czytanie jest grzechem. To, co oglądam w internecie i co piszę podlega kontroli przez określone służby i może być ocenione jako działalność wywrotowa. Kontroli też podlega towarzystwo z jakim się spotykam i muszę się liczyć z wizytą jakiegoś mundurowego pana, który da mi do zrozumienia, że nie jest to właściwe towarzystwo dla mnie. Czy to ma coś wspólnego z demokracją? Ano ma, ponieważ partia wywiera wpływ na repertuar teatrów i uzależnia dotacje od wystawiania politycznych poprawnych sztuk. A jakie są politycznie poprawne, określa urzędnik z odpowiednią legitymacją partyjną. Idę do księgarni i widzę promowanie tytułów z cyklu „żołnierze wyklęci”, „jakieś tam dzieci podresorowane”, „geniusz polityczny” i wielu innych, które są podobno patriotyczne, i kto wie, czy nie znajdą się liście lektur obowiązkowych dla dzieciaków. Zastanawiam się coraz bardziej co mogę w tym moim demokratycznym państwie, a za co mogę być ukarany, a nawet postawiony w stan oskarżenia. tak jak około 800 uczestników,  co czasami czołowi politycy PIS dają mi do zrozumienia. Partia rządząca mówi – w Polsce demokracja ma się dobrze bo mogą się odbywać marsze i nie bijemy i nie gazujemy uczestników, co najwyżej wyciągamy z tłumów i izolujemy.  Ciekawe, że władza mówi , że z demokracją jest dobrze, a uczestników marszów oraz pikiet, protestów coraz więcej i coraz bardziej zdeterminowanych. A demonstrują, bo w państwie coraz mniej demokracji, konstytucja przestaje być prawem , Trybunał Konstytucyjny zablokowany, a życie prywatne pod kontrolą w prawie wszystkich sferach. Wspólnota międzynarodowa patrzy z niepokojem i zastanawia się czy Polska jest wiarygodnym sojusznikiem, bo zazwyczaj nieprzewidywalna władza nie dotrzymuje sojuszy, a wewnętrzne niepokoje społeczne są najlepszym prezentem dla ewentualnych przeciwników militarnych. Taki jest obraz demokracji w Polsce i zmierza do dalszych ograniczeń, co przewiduje projekt kolejnej ustawy dotyczącej przestrzeni internetowej oraz nadania kolejnych uprawnień następnym i kolejnym służbom, które nie tylko  już zaczynają kontrolować obywateli, ale również samych siebie.  O podsłuchach i inwigilacji nie wspomnę, bo nikt już nad tym nie panuje i nie kontroluje. Można znacznie wzbogacić listę ograniczeń praw obywateli , które są zaprzeczeniem współuczestniczenia i współdecydowania w zarządzaniu państwem i podejmowaniu decyzji w kluczowych sprawach. Nawet zagorzali zwolennicy PIS zauroczeni hasłem Polski „suwerennej”, w której katolicyzm ma być czynnikiem integrującym naród, zdają sobie sprawę, że pewne granice zostały już dawno  przekroczone, a mistyczna niezawisłość  państwa   staje się iluzją wobec wzrastającego zadłużenia państwa od kapitału pochodzącego z różnych źródeł, często nie za bardzo rozpoznawalnych co do intencji i planów wobec Polski. Rząd zapewnia , że demokracja w Polsce funkcjonuje bez udziału szerokiego udziału społeczeństwa, które reprezentowane jest coraz skromniej wobec we władzach ustawodawczych , wykonawczych na różnych poziomach struktur władzy. PIS zdaje sobie sprawę, że standardy demokratyczne znacznie odbiegają od przyjętych w państwach wysoko rozwiniętych i reakcja wspólnoty państwa Europejskich zmierza do izolacji dyplomatycznej a nie jest wykluczone, że może uznać Polskę za państwo zagrażające najważniejszym interesom ekonomicznym i obronnym wspólnot, do których należymy w wyniku zawartych traktatów międzynarodowych , które coraz częściej ignorujemy, jak ma to miejsce w przypadku nie respektowania orzeczeń Europejskiego Trybunału Stanu. Hasła rewolucji ogłaszane prze PIS i część ich zwolenników jak na razie sprowadzają się jedynie do zmian ustrojowych aby było przede wszystkim inaczej a część prawie 50 % narodu  była podporządkowana partii rządzącej.  Hasło PIS , że demokracja w Polsce ma się dobrze stoi w wyraźnej sprzeczności z istniejącą sytuacją i coraz większa część społeczeństwa zdaje sobie sprawę, że realizowana rewolucja służy wyłącznie utrzymaniu władzy przez PIS kosztem praw obywateli i jak się okazuje coraz mniejszej niezależności ekonomicznej Polski, a ta warunkuje w dużej mierze o poziomie identyfikacji obywateli z państwem. Znowu powraca w obiegu społecznym hasło:   „ Tam ojczyzna nasza gdzie wódka i kiełbasa”.

 

Jerzy Gogół

tagi

Informacje

Nadchodzące wydarzenia

There are no upcoming events at this time.

bbc99e33bbb073e652589751ae1a7a81################################