Polityka

Walka klas

W ostatniej „Polityce” Sławomir Sierakowski zwraca uwagę na fakt, że przed paru laty elektoraty PiS i PO były dość podobne jeżeli chodzi o wykształcenie, zamożność, czy miejsce zamieszkania. W chwili obecnej nastąpiła ostra polaryzacja: za PiSem są Ludzie typu A: mniej wykształceni, biedniejsi i mieszkających w małych miejscowościach. Za partiami opozycyjnymi są Ludzie typu B: bardziej wykształceni, bogatsi i mieszkający w większych miastach.

Można powiedzieć, prawdziwa walka klasowa.

Dla opozycji jest to wiadomość fatalna, bo Ludzi typu A jest znacznie więcej.

„Geniusz” prezesa Kaczyńskiego polegał na tym, że podobnie jak wielu populistycznym poprzednikom (Leninowi, Castro, Mao, i innym), udało się napuścić Ludzi typu A na tych typu B. Jest to dość łatwe, bo znacznie łatwiej obwinić „elitę” za swoje porażki życiowe, niż samych siebie.

PiS, znając sytuację, nie ma żadnych skrupułów w łupieniu Ludzi typu B (np., podwyżka składek na ZUS) i rozdawaniu Ludziom typu A (np., 500+), a także, w kreowaniu wydumanej wielkości Polski i „wstawania z kolan”. Poparcie Kościoła Katolickiego (KK), który wie, że dochody może zapewnić Mu tylko klasa A, też ma swoje znaczenie. Dla Ludzi typu B, narracja PiSu i Kościoła (zamach smoleński, zagrożenie ze strony islamu, reperacje wojenne od Niemców, itp.) jest jakąś piramidalną głupotą, ale, niestety, nie jest dla Ludzi typu A.

Jedyne, co mi w tej historii się podoba, to fakt, że wykształceni i bogaci są zaliczeni do tej samej klasy B. Podoba, bo jest tak mimo tego, że Polska jest takim wyjątkowym krajem, w którym glazurnik zarabia znacznie więcej niż profesor uniwersytetu (w Chinach zarabia 10 razy mniej, w Niemczech 4 razy). Widać z tego, że bogactwo materialne zrównane jest z bogactwem duchowym!

Co w związku z tym może zrobić opozycja?

Niewiele, bo dotarcie do Ludzi typu A jest niemal niemożliwe. Nie czytają Oni Newsweeka, Polityki, czy GW, nie czytają e-npp.pl, nie oglądają TVN24, nie czytają Studia Opinii. A opozycja nie ma możliwości wygłaszania kazań z ambon kościołów, ani występowania w publicznej TVP.

Jednak powinniśmy nie ustawać w głoszeniu trywialnej prawdy:

PiS i KK JEST POPIERANA PRZEZ LUDZI BIEDNIEJSZYCH I MNIEJ WYKSZTAŁCONYCH. DLATEGO ROBI I BĘDZIE ROBIĆ WSZYSTKO, ŻEBY LUDZI BIEDNYCH I SŁABO WYKSZTAŁCONYCH BYŁO JAK NAJWIĘCEJ.

Nam zależy, żeby liczba Ludzi typu B przewyższyła tych typu A.

 

Michał Leszczyński

tagi

Informacje

Nadchodzące wydarzenia

There are no upcoming events at this time.

74b971afc4771e1036637980dfae9a85)))