Polityka

Wybory samorządowe

Jakiś czas temu rozmawiałem z Niemcem i Francuzem na temat wyborów samorządowych. Żaliłem się, że głosuję w zasadzie na moją ulubioną partię polityczną, bo kandydatów lokalnych nie znam, nie wiem, co sobą reprezentują, ani, co chcą zrobić. Nie jestem jakimś wyjątkiem. W moim Mysiadle, gdzie mieszkam, jedynie jedna Sąsiadka interesuje się lokalnymi problemami, a reszta głosuje w wyborach samorządowych zgodnie z preferencjami ogólnopolskimi: Schetyna vs Lubnauer vs Kaczyński vs Zandberg vs Kosiniak-Kamysz vs Czarzasty vs Korwin-Mikke.

Niemiec i Francuz byli zadziwieni, bo u nich kandydaci lokalni chodzą po domach, organizują „iwenty”, robią spotkania z lokalnymi przedsiębiorcami, i zarzucają wszystkich wielką ilością materiałów propagandowych.

Patrząc na poczynania naszej Opozycji, która mogłaby się zjednoczyć (PO, .N, KOD, SLD, PSL, organizacje lokalne), jestem przerażony. Jestem przerażony, bo do wyborów jest raptem 10 miesięcy, a stan zorganizowania się jest zerowy.

Zorganizowanie nie polega tylko na wyborze kandydatów na prezydentów miast, wójtów, burmistrzów, i in., ale i na wypracowaniu odpowiedzi, na które taki kandydat powinien umieć odpowiedzieć. Pytania mogą być lokalne, jak np., czy w Mysiadle należy zbudować kościół/basen/park linowy/itp., ale i ogólnopolskie, np., ile z budżetu należy wydawać na badania naukowe, a ile na ochronę zdrowia.

Niestety, ani nie wiemy, kto będzie kandydował, ani jaki jest program lokalny i ogólnopolski, ani jak powinniśmy prowadzić agitację. Ilu z nas jest gotowych stanąć przed tysiącem wyborców i przedstawić im argumenty, dlaczego mają na nas głosować? Ilu z nas jest gotowych chodzić od domu do domu i przekonywać mieszkańców, że nasz program jest najlepszy?

My, Polacy, w czasie zaborów, okupacji i komunizmu przyzwyczailiśmy się, że patriotą jest się w podziemiu, a rządzeniem zajmują się okupanci. Od prawie 30 lat mamy jednak własną Polskę, a w dalszym ciągu czekamy, aż ktoś za nas wykona pracę organizacyjną. Niestety, wykonują ją ci, co chcą nas wtrącić z powrotem w ciemność azjatycką. Jeżeli my, opozycja, się nie obudzimy do końca roku, to damy dowód, że zasługujemy na to, co mamy.

 

Michał Leszczyński

tagi

Informacje

Nadchodzące wydarzenia

There are no upcoming events at this time.

930c32cd3b23d4d2834e57e98c9ea3deggggg